piątek, 6 września 2013

Isana Hair, Feuchtigkeits Spülung - Odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych

Długo mnie tu nie było, ale mam cichą nadzieję, że o mnie jeszcze nie zapomniałyście  :) Jakoś ostatnio nie miałam motywacji do niczego...czyżby jesienna depresja? Na szczęście wszystko wraca do normy, a ja do Was :)
Dzisiaj napiszę kilka słów o Nawilżającej odżywce do włosów marki Isana HAIR. Pewnie już ją dobrze znacie, ale jeśli jesteście ciekawe jak spisała się u mnie to zapraszam do dalszego czytania. :)


Od producenta:
Odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych:
- z kompleksem nawilżającym 
- wzbogacona wyciągiem z bawełny
- nie zawiera silikonów i parabenów

Intensywnie nawilża włosy suche i zniszczone, nadaje wyjątkowy połysk. 

Kombinacja wysokojakościowych składników, wzbogacona wartościowym wyciągiem z bawełny zapewnia włosom suchym i zniszczonym odpowiednią dawkę wilgoci i pomaga w utrzymaniu ich poziomu wilgotności. W wyniku intensywnej pielęgnacji włosy mają olśniewający połysk. Przyjemny zapach sprawia, że mycie włosów staje się szczególnym doznaniem. 

Zastosowanie: po każdym myciu włosów delikatnie wmasować w mokre włosy, krótko odczekać, a następnie starannie wypłukać. 

pojemność: 300 ml
cena: 5,69 zł
dostęponość: Rossmann


Moja opinia:
Odżywkę otrzymujemy w białej, plastikowej buteleczce zamykane na "klik". Ścianki opakowania mimo tego, że nie są jakoś szczególnie twarde, niestety utrudniają wydobycie kosmetyku, szczególnie gdy jest już do połowy zużyty, dlatego nie obędzie się bez rozcięcia buteleczki (swoją drogą, mogli by zmienić opakowanie na tubkę )
Jeśli chodzi o zapach to kompletnie mnie nie uwiódł. Przypomina mi proszek do prania - na szczęście nie utrzymuje się na włosach zbyt długo. Konsystencja dość treściwa, przez co jeszcze trudniej wydobyć ją z opakowania. Lubię, gdy po nałożeniu odżywki na włosy  czuję, że ona tam jest, a niestety w tym przypadku, musimy użyć naprawdę bardzo dużej ilość produktu i mimo wszystko  ciężko nawet rozczesać włosy palcami...



Po zmyciu odżywki, włosy nie są jakoś szczególnie miękkie, a tym bardziej wygładzone. Nawet nie próbowałabym rozczesywać ich na mokro, bo skończyłoby się to z marnym skutkiem. Fakt, po wysuszeniu włosy są gładsze,miększe, sypkie ale czy nawilżone? - jedynie minimalnie, a przecież to właśnie najbardziej obiecywał nam producent. W sumie nie oczekuję od odżywki do codziennego użytku nawilżenia, ale tego, aby włosy łatwo można było rozczesać (a uwierzcie, że moje włosy w tym przypadku są naprawdę oporne), a niestety ten kosmetyk mi w tym nie pomaga. 



Podsumowując : Ani zapach, ani działanie jakoś szczególnie mnie nie zachwyciło, a szkoda, bo używając innej odżywki z tej serii, byłam i nadaj jestem nią zachwycona, więcej o niej --> TU.
  Mimo tych wad, nie skreślam jej jeszcze całkowicie, ponieważ dzięki swojej treściwej konsystencji może okazać się świetną bazą do masek domowej roboty - może w tej wersji się sprawdzi :)

Miałyście do czynienia z tą odżywką?
Co o niej myślicie?

30 komentarzy:

  1. nie miałam jej, spróbuj kallosa, ja długo się opierałam a ta tania maska okazała się genialna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kallosa używam i uwielbiam :D Mam nawet dwie wersje :)

      Usuń
    2. ja do tej pory miałam tylko late ale chciałabym wypróbować też innych wersji :)

      Usuń
  2. moje włosy średnio lubią odżywki do włosów isana, dlatego ich nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. ogólnie wiele pozytywnych opinii czytałam na temat Isany, nic jeszcze nie miałam, a szkoda, że taki mały bubelek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, ale komuś innemu może podpasować :)

      Usuń
  4. Czyli nic nie straciłam nie kupując jej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje pazurki musiałam niestety skrócić, ale z powrotem namiętnie zapuszczam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam jej ,tak naprawdę to chyba nic nie miałam z Isany do tej pory ...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie przepadam za kosmetykami do włosów Isana...

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie nn! xD zapraszam ;)
    wzielonejtrawie.blogspot.com

    wiesz co moja kolezanka miała kosmetyki z tej firmy i bardzo narzekała, nie poleciłabym nikomu tej firmy;)
    teraz nie zostawiaj nas znów na 3 tygodnie, dobra? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, jak ja nie cierpię produktów tej firmy.. szampon strasznie mi włosy poplątał, od tej pory nawet na nią nie patrzę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponów nie miałam, ale jakoś nie zachęcają mnie do zakupu...

      Usuń
  10. Ja ostatnio używam maski BingoSpa drożdzowej, jest fenomenalna!!!!! Włosy po niej nie wypadają już tak i są mega błyszczące!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę ją zobaczyć :)

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam szamponu ani odżywki z Isany

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za Isaną, choć nie wykluczam że mogą miec perełki. Odżywek nie używałam wcale, jedyne z Isany co trafiłam fajnego to ten słynny różowy krem do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie mam przekonania do kosmetyków Issana, raczej nie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie nn ;)
    wzielonejtrawie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam z Isany balsamy do ciała i niezbyt byłam zadowolona z ich działania ;/
    Mam do oddania voucher do sklepu Answear.com, więcej u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam odżywek Isana do mycia włosów na długości (metoda OMO) i bardzo sobie chwalę :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jej, ale właśnie czytałam wiele razy, że pachnie jak proszek do prania, nie wiem czy byłabym w stanie to znieść;D ale nie używam silikonów i juz tyle przetestowałam, że powoli mi się kończą bezsilikonowe odżywki i będę z czasem musiała ją kupić ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie się Isana nie sprawdziła.
    Ostatnio testuje odżywkę z Zielonego Laboratorium.
    Jak na razie w porządku, no i wegańska czyli powstała bez cierpienia zwierząt.
    Dla mnie to ważne.
    Polecam jakbyś miała okazję także inne produkty tej marki.
    Warto

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam nigdy tej odżywki i po Twojej recenzji już się na nią nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ją obecnie, ale ze względu na to, że jakichś wyjątkowych efektów nie dawała, postanowiłam ją używać tylko do pierwszego "O" w OMO.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony tu komentarz .
Mile widziane uwagi jak również wskazówki, które pomogą mi w ulepszaniu bloga .
Jeśli spodobało Ci się u mnie, to zapraszam częściej ! ;)